Tamara Kalinowska

Ballada o śmierci własnej
Słowa i muzyka: Tamara Kalinowska

Romantycznie nie znaczy rozważnie
Mogę zatem opisać śmierć własną
Romantyczność mą widzę poważną
Niechaj będzie poważnie i straszno

Uśmierciłeś mnie temu dość dawno
Lecz nie rosną na grobie mym lilie
Może jednak nie całkiem umarłam
Choć na pewno nie całkiem też żyję

Uśmierciłeś mnie i pochowałeś
Lecz do dziś nie widziano mnie w grobie
A ja myślę że jestem i żyję
A ja żyję i myślę o tobie

Moje życie jak chciałeś jest żadne
Nowa klęska poprzednią przykryje
Cóż że żyję wbrew tobie jak umiem
Skoro tak jak nie umiem też żyję

Uciekałam przed tobą sto razy
Ojciec nie zgadł by matka nie zgadła
Nie uciekam na Boga od ciebie
Lecz uciekam na Boga od diabła

Pod tym wierszem ja osób nie kładę
Zanim sama nie złożę się w grobie
Kimże jestem o sobie tak myśląc
Kimże jestem tak myśląc o tobie

Uśmierciłeś mnie temu dość dawno
Lecz nie rosną na grobie mym lilie
I do dziś nie widziano mnie w grobie
A ja myślę że jestem i żyję

Pochowałeś mnie nie dość dokładnie
Nie sprawdziłeś przez oko i szkiełko
Więc gdy znowu uderzysz by zabić
Nie zapomnij przyłożyć lusterko